MARKOWY REJS - 4oceans
504
post-template-default,single,single-post,postid-504,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,footer_responsive_adv,qode-theme-ver-13.1.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
 

MARKOWY REJS

MARKOWY REJS

W maju 2014 r., s/y 4 Oceans’ Dream, po raz ósmy przebył Atlantyk!

Pan Ocean okazał się łaskawy, a “bohaterska” załoga przebyła szczęśliwie 3333 Mm z Dominiki do Lizbony.

Serdecznie podziękowania dla:

  • Waldka, za opanowanie i spokój, którym nas zarażał w trudniejszych momentach…. Za atmosferę, morskie opowieści oraz rekomendację do wstąpienia w szeregi Kongregacji, Oby Żyła Wiecznie !
  • Marcysia, za niezapomniane doznania kulinarnie i fantastyczny serwis! (padać pieczyste w sosie własnym z ziemiaczkami przy wierze 30 kn i przechyle na prawa burte, to dopiero sztuka ! Barakuda i Yellowfish z sałatką z owoców chlebowca też pozostaną niezapomniane, podobnie, jak i tarcie ziemniaków bez tarki…. Cały czas nie mogę tylko dojść czy to ja gadam przez sen, czy On czyta w myślach !?
  • Marcjanowi, za twórczy nieład, masę śmiechu, niesamowite opowieści, intrygujący wątek chiński, kolekcję latarek, ładowarek i baterii słonecznych oraz niezbędnik , który pozwolił naprawić wszystko, co udało nam się w czasie rejsu zepsuć,
  • Łukaszowi, za sportowe zacięcie oraz wyjątkowy „dar“, dzięki któremu na naszej wachcie albo się rozwiewało, rozpadało, odkręciło, ewentualne walnął w nas żółw , co nie pozwoliło ani trochę się polenić,
  • Julce, za łagodzenie męskich obyczajów, udzielający się tesknotę za domem i twórcze natchnienie dla Marcjana,
  • Mojej kochanej Moni, za to, że wysłała mnie w ten rejs, a sama przeżyła „samotny domowy atlantyk“ z dwójką naszych małch córeczek.
  • s/y 4 Oceans’ Dream, za to, że dzielnie i bezpiecznie przywiózł na do domu.

 

       Marek Główczewski

SONY DSC

 

 

 

 

 

No Comments

Post A Comment