Przez Atlantyk – wyzwanie dla marzycieli i twardzieli - 4oceans
484
portfolio_page-template-default,single,single-portfolio_page,postid-484,ajax_fade,page_not_loaded,,footer_responsive_adv,qode-theme-ver-13.1.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.12,vc_responsive
 

Przez Atlantyk – wyzwanie dla marzycieli i twardzieli

Przez Atlantyk – wyzwanie dla marzycieli i twardzieli

 

Żegluga Atlantycka zawsze jest wymagająca. Można spodziewać się bardzo różnych warunków pogodowych – na szczęście w tych szerokościach wyłączając ziąb 😉 . Wymaga hartu ducha. Kilka dni bez widoku lądu potrafią wprowadzić w odmienne stany świadomości. Nie ma na takich rejsach miejsca dla pasażerów. Wszyscy stanowią wspierającą się, pomagającą i odpowiadającą za siebie nawzajem załogę . Przepłynięcie Atlantyku jest Prawdziwa Przygoda dla żeglarzy, najlepiej już z doświadczeniem morskim. Ocean ma to do siebie, że nie ma portów, do których można szybko zawinąć , nie ma się gdzie schronić i nawet jak już ma się tego serdecznie dosyć, to i tak nie ma gdzie wysiąść i trzeba płynąć !! Jest to doskonalenie nie tylko umiejętności żeglarskich , ale i własnego charakteru! Pokonywanie słabości i śmiało można powiedzieć wyczyn, którym nie może pochwalić się każdy!

 

Z Europy płyniemy w listopadzie, gdzie możemy wziąć udział w największych na świecie regatach jachtów tyrustycznych ARC. Start następuje z Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich, meta na Karaibach: w Rodney Bay na Santa Luci. Rejs trwa trzy tygodnie, a jachty mają do pokonania 2700 Mm. Rejs powrotny jachtu odbywa się w maju, przez Azory i jest już rejsem samodzielnym.